W sobotę 18 maja 2024 roku w Tarnowie o godzinie 17:00 został rozegrany mecz ligowy gdzie Unia Tarnów rywalizowała z MKS Czarnymi Połaniec – A spotkanie to zakończyło się zwycięstwem zespołu z województwa świętokrzyskiego w rezultacie 2-3. Był to mecz 31 kolejki na szczeblu trzeciej ligi grupy – IV.

– Czarni Połaniec w tym spotkaniu na placu gry pojawili się w jednolitych żółtych strojach. Natomiast Unia Tarnów w dzisiejszym meczu wystąpiła w białych koszulkach oraz niebieskich spodenkach. Pierwsze 30 minut to pełna dominacja gospodarzy, ale przejdźmy do tego jak to było od początku – Pierwsze zagrożenie pod naszą bramką było już w 3 minucie kiedy mocno wstrzelona futbolówka w nasze pole karne wędrowała między zawodnikami Tarnowskiej Unii, ostatecznie nasza formacja obronna wybiła futbolówkę za boczną linię i zagrożenie udało się zażegnać. W 9 minucie ponownie mocno dośrodkowana futbolówka w nasze pole karne tym raz futbolówkę przechwycił nasz bramkarz – Marcin Wieczerzak. W 11 minucie potężne zamieszanie w naszym polu karnym, minimalnie w ostatniej chwili pomylił się zawodnik naszych rywali i futbolówka przeszła obok lewego słupka naszej bramki. W 14 minucie Damian Bawor traci piłkę w środkowej strefie boiska, następnie Szymon Mida dostrzega źle ustawionego bramkarza Czarnych Połaniec i precyzyjnym strzałem lobuje naszego bramkarza na tyle dokładne że piłka ląduje w sieci. Cztery minuty później na tablicy wyników mamy już rezultat 2-0, zespołową akcję wykańcza płaskim strzałem Szymon Mida tuż za pola karnego. W drużynie z Połańca można było po pierwszych 20 minutach dostrzec bardzo duże zdenerwowanie w poczynaniach na płycie boiska. Można było odnieść wrażenie że piłkarze Unii Tarnów wszystko co dobre zaprezentowali w pierwszych 25 minutach. W 30 minucie Czarni Połaniec dopiero oddali strzał na bramkę lecz pozostawiał on wiele do życzenia. W 31 minucie na strzał z dystansu decyduje się Adrian Gębalski bramkarz zbija futbolówkę na rzut rożny. W 33 minucie dobre dośrodkowanie w pole karne Unii, a na bramkę uderzał z główki Adrian Gębalski finalnie bramkarz Unii bez większych problemów obronił ten strzał. W 34 minucie gola kontaktowego zdobył wypożyczony ze Stali Mielec – Krystian Kardyś. W 42 minucie znów zrobiło się groźnie pod naszą bramką ale czujny był nasz bramkarz i zagrożenie zostało szybko zażegnane. Tuz przed przerwą Michał Banik zdecydował się na strzał z dystansu lecz futbolówka przeleciała obok prawego słupka bramki Tarnowskiej Unii. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2-1.

– Druga połowa mogła rozpocząć się dla Połańca bardzo źle, gdyż w polu karnym futbolówkę stracił Damian Bawor, który w dzisiejszym meczu nie wyglądał dobrze – ostatecznie rywale nie wykorzystali tego błędu. W 49 minucie seria błędów naszej defensywy i jeden z graczy Unii znajduje się w sytuacji sam na sam i aż trudno uwierzyć w to że gospodarze nie podwyższyli prowadzenia, bo futbolówka przelatuje daleko od naszej bramki. W 62 minucie – Krystian Kardyś decyduje się na strzał z bocznej strefy pola karnego i futbolówka obija poprzeczkę. W 63 minucie mieliśmy kontrowersje w naszym polu karnym piłka trafia w rękę jednego z naszych zawodników w polu karnym jednak sędzia nie zdecydował się podyktować rzutu karnego dla Unii Tarnów. Od 65 minuty było widać że inicjatywę w tym spotkaniu przejmował zespół z Połańca, czego efektem była gra kombinacyjna, która w dalszym odstępie czasowym przyniosła bramki dla naszego zespołu. W 71 minucie gola wyrównującego zdobywa Przemysław Maj. W ostatnich 20 minutach sporo walki i decydujący gol padł dla Połańca w ostatniej minucie spotkania za sprawą Igora Kierysa. Dodatkowo warto podkreślić że był to premierowy gol Igora Kierysa w barwach Czarnych Połaniec. | Drużyna Czarnych Połaniec nie zwalnia tempa i dzisiaj zanotowała piąte zwycięstwo z rzędu. | Brawo dla naszego zespołu za grę do ostatniego gwizdka i za ważne zwycięstwo.
Komentarz pomeczowy trenera – Czarnych Połaniec!

Wiedzieliśmy,że dziś czeka nas ciężkie zadanie i tak też było. Przeciwnik był mocno zdeterminowany do ataku i niestety my sprawiliśmy dwa prezenty po których przegrywaliśmy 2-0 . Po dwóch bramkach mieliśmy problem aby się zorganizować dlatego też straciliśmy dużo nerwów. Po pół godziny odzyskaliśmy rytm dzięki ciężkiej pracy i kombinacyjną gra staraliśmy się zagrozić przeciwnikowi który uważam, że bardzo dobrze bronił. Tak też trafiliśmy bramkę i wlało to dużo nadziei przed drugą połową. W przerwie zmieniliśmy dwójkę zawodników i znacząco zmieniliśmy obraz gry dzięki czemu mogliśmy reagować lepiej na to co się dzieje na boisku. Końcówka meczu to moment kiedy obie drużyny mogły przechylić szale na swoją korzyść i podwójnie cieszę się, że to byliśmy my. Drużyna w końcówce pokazała olbrzymi charakter i wolę walki. Mieliśmy ciężkie momenty i początkowo popełnialiśmy błędy ale wstaliśmy i wygraliśmy jako drużyna i z tego powodu bardzo się cieszę i gratuluję drużynie i sztabowi. Kontynuujemy nasz maraton i już w najbliższą środę podejmujemy Łysicę Bodzentyn w półfinale Pucharu Polski a w sobotę czeka nas kolejny ważny mecz z Wisłoka Dębica która bardzo dobrze punktuje w tej rundzie.
Konferencja Prasowa – Łukasz Cabaj / Po meczu – Unia : Czarni.
Następny mecz – Czarni Połaniec zagrają na swoim obiekcie w najbliższą środę o 17 w ramach Półfinału Okręgowego Pucharu Polska, naszym przeciwnikiem będzie Łysica Bodzentyn.
ZKS Unia Tarnów – MKS Czarni Połaniec 2-3 (2-1)
Sędziował: Michał Wasil – Lublin
ZKS Unia Tarnów: 12. Kasper Hamulewicz (BR), 3. Bartosz Biś, 9. Szymon Adamski (C), 18. Szymon Mida (75′ 19. Piotr Kron), 10. Jakub Bator, 15. Oliwier Soprych (46′ 14. Jakub Baran), 20. Patryk Nowakowski, 23. Dominik Wardzała (75′ 11. Dawid Sojda), 26. Jakub Gut, 28. Oliwier Hyla, 70. Benedykt Piotrowski (85′ 8. Witalij Tkaczuk) – Trener: Radosław Jacek.
MKS Czarni Połaniec: 1. Marcin Wieczerzak (BR), 2. Tomasz Mucha (60′ 16. Przemysław Maj), 4. Filip Bakowski, 7. Michał Banik, 8. Jakub Kałaska, 9. Adrian Gębalski (60′ 14. Tomasz Palonek), 10. Bartłomiej Wiktor (46′ 19. Konrad Guca), 11. Damian Bawor (C), 15. Michał Smoleń, 17. Jakub Wójcik (46′ 18. Igor Kierys), 20. Krystian Kardyś – Trener: Łukasz Cabaj.




















