Adrian Skrzyniak – Na tym etapie przygotowań skupiamy się na aspektach fizycznych i wytrzymałości tlenowej!

Gdy latem 2025 roku Adrian Skrzyniak dołączał do Czarnych Połaniec, kibice liczyli na to, że jego doświadczenie z boisk centralnych wniesie nową jakość w nasze szeregi obronne. Dziś, po rundzie jesiennej, nikt nie ma wątpliwości – Mierzący 191 cm wzrostu defensor stał się prawdziwym liderem formacji defensywnej i jednym z najmocniejszych punktów zespołu.

©Fot. Dorota Prokop

Spotykamy się z Adrianem w połowie stycznia, dokładnie w dniu pierwszego sparingu w 2026 roku. Choć nogi piłkarzy są jeszcze ciężkie po najbardziej intensywnych treningach siłowych, w rozmowie z naszym obrońcą czuć optymizm i pełną koncentrację na celu. Jak 24-letni zawodnik, mający w CV występy w Stali Mielec czy Kotwicy Kołobrzeg.

–Rozmowa zawodnikiem–

Adrian, spotykamy się w połowie stycznia, w najbardziej intensywnym momencie przygotowań. Jak z Twojej perspektywy wyglądają obecne obciążenia treningowe i na jakim etapie budowania formy fizycznej jesteście jako zespół przed startem rundy wiosennej?

– Na pewno jest to okres, w którym trzeba skupić się na aspektach fizycznych i wytrzymałości tlenowej, aby później w lidze było łatwiej. Przed nami jest jeszcze ponad miesiąc do ligi, więc na pewno będziemy dobrze przygotowani do drugiej rundy.

Dzisiaj mecz kontrolny z Karpatami Krosno więc – Na jakie aspekty taktyczne w grze defensywnej trener kładzie teraz największy nacisk? Czy system gry obronnej uległ modyfikacji w porównaniu do jesieni?

– Myślę, że najważniejsze w dzisiejszym sparingu jest to aby go „wybiegać”, jest to pierwszy sparing po przerwie i będziemy łapali rytm meczowy. System gry w obronie raczej nie ulegnie modyfikacji, chociaż na pewno będziemy chcieli grać szczelniej w defensywie i tracić mniej bramek.

W rundzie jesiennej stałeś się filarem defensywy Czarnych. Statystyki pokazują, że Twoja obecność stabilizuje grę w tyłach. Jak Ty sam oceniasz swoją adaptację w Połańcu po tych kilku miesiącach od transferu?

– Cieszę się, że znaleźliśmy z chłopakami wspólny język na boisku, na pewno idzie to wszystko w dobrą stronę. Atmosfera w szatni i na boisku jest bardzo dobra i będzie to procentowało w następnych meczach.

Masz 24 lata i doświadczenie z wyższych lig (I i II liga). W jaki sposób starasz się przekładać te standardy „centralne” na codzienną pracę w szatni, szczególnie w kontaktach z młodszymi zawodnikami, którzy dopiero wchodzą do seniorskiej piłki?

– Staram się zawsze pomagać każdemu zawodnikowi zarówno na boisku jak i poza nim. Mamy dużo młodych zawodników, dlatego zależy mi, żeby od początku czuli wsparcie i wiedzieli, czego się od nich wymaga na poziomie seniorskim.

Warunki fizyczne (191 cm wzrostu) czynią Cię naturalnym liderem w powietrzu. Czy w tej przerwie zimowej pracujecie dodatkowo nad ofensywnymi wariantami stałych fragmentów gry, byś mógł jeszcze częściej wpisywać się na listę strzelców?

– Na razie skupiamy się bardziej na pracy fizycznej i taktycznej, ale na pewno bliżej rundy popracujemy nad stałymi fragmentami, aby od lutego zdobywać jeszcze więcej bramek niż to było do tej pory.

Twoja umowa z klubem obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku. Czy czujesz, że projekt sportowy realizowany w Połańcu pozwala Ci na dalszy progres piłkarski, czy masz ambicje, by ten rok był dla Ciebie trampoliną powrotną na szczebel centralny?

– W Połańcu czuję się bardzo dobrze, kontrakt mam do końca czerwca i skupiam się na razie tylko na zbliżającej się rundzie, a co przyniesie przyszłość to zobaczymy.

Profesjonalizm piłkarza to dziś nie tylko 90 minut na boisku, ale też regeneracja, dieta i analiza wideo. Jak wygląda Twój „dzień pracy” w Połańcu poza oficjalnymi treningami?

– Na pewno trening w klubie to nie wszystko. Zależy od tygodnia meczowego kiedy mamy mecz, ale siłownia, dieta, analizy przeciwnika w klubie to podstawa.

Kibice w Połańcu cenią zawodników grających twardo i nieustępliwie. Jakie cechy charakteru uważasz za swoje największe atuty, które pomagają Ci przetrwać kryzysowe momenty w meczach o dużą stawkę?

– Zawsze starałem się grać do końca i nie odpuszczać. Od małego nienawidziłem przegrywać i zawsze staram motywować na boisku siebie i chłopaków, aby grać do ostatniej minuty.

Czego – Jako jeden z liderów drużyny – życzyłbyś sobie i całej społeczności Czarnych Połaniec na ten nadchodzący rok 2026?

– Przede wszystkim zdrowia, na resztę sobie zapracujemy.

Pytanie od kibica –  Jeśli mógłbyś zagrać w jakimkolwiek klubie na świecie, to co to byłby za klub?

– Zdecydowanie że Real Madryt.

____________________________________

Prowadzący – Łukasz Jeziorek.

Zawodnik: Adrian Skrzyniak.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments